Money Management, czyli wtf ?

Money Management, czyli wtf ?

przez -
11 3206
Udostępnij na:

Sukces w tradingu składa się w 60% z psychiki, 30% to zarządzanie kapitałem oraz 10% stanowi strategia. Tak mawia Van Tharp. Są na tym świecie typy twierdzący, iż sukcesem w tradingu jest psychika w 95%. No okej, wszystko pięknie ładnie, ale czym jest sukces ? Jak zdefiniować sukces ? Jest to jednostka policzalna ? Jak wyseparować te 60%, 30% i 10% ? Jeżeli zarobiłem 10 000 zł w miesiąc to 1000 zł jest wynikiem strategii ? 3000 to zarządzanie kapitałem a 6000 zawdzięczam swojej zajebistej psychice ? Czy też w ciągu miesiąca poświęcam 3 dni na zdefiniowanie wejścia/wyjścia, 10 dni na zarządzanie kapitałem, a 18 dni to szlifowanie swojej psychiki ? Czy też miesięczny zarobek nie jest sukcesem ?

Niemniej to wszystko sprowadza się do kasy, czyli sukces w pewien sposób możemy zdefiniować na podstawie stanu naszego portfela na przestrzeni danego okresu. Jeśli stan portfela to i jego zarządzanie. Wielu ludków na tym świecie mówi/pisze/bełkocze o istocie tej czynności. Jednak niewielu jest w stanie nakierunkować przeciętnego Kowalskiego na odpowiednią ścieżkę zarządzania kapitałem. Najczęściej słyszymy: spójrz na Buffeta, spójrz na Sorosa, spójrz na Livermora itd. Problem w tym, że żaden z tych typów nie zaczynał od 1000 zł i konta mikroloty z dźwignią 1:100 np. w XTB. Czy Livermore dzisiaj handlowałby na MT4 w BOŚ ? Czy też kodowałby w Pythonie i zarządzał aktywami Barclays ? A może pracowałby dla HFT Brokers i Uściński czy jak mu tam nie uciekałby z podkulonym ogonem ? Bądź jak Soros… czyli co ? Mam uwalić Bank Anglii ? Wpajanie Mańkowi ze Skierniewic z 1000 zł. w XTB aby handlował i zarządzał swoim kapitałem jak Soros, czy Buffet jest nie tyle co śmieszne, a totalnie idiotyczne.

W jaki więc sposób Maniek ze Skierniewic może zarządzać swoim kapitałem ?

Załóżmy taką sytuację:

Na początku roku Maniek wpłaca 10 000 zł na konto w DM BOŚ – nie jest to żadna ukryta reklama tego brokera. Standardowy spread na CFD DAX Futures jest beznadziejny, częste rekwoty itd. plus bo polskie… Ale do rzeczy. Maniek ma cel pomnożyć swój kapitał dwukrotnie do końca roku. Czyli chce mieć na czysto zysk w wysokości 10 000 zł

Aby mieć na czysto 10 000 zł, Maniek musi ugrać na rynku 12 345 zł. Po odliczeniu podatku 19% na czysto dostanie 10k.

W jaki sposób Maniek może pomnożyć swój kapitał ?

Najprościej poprzez znalezienie spółki, której notowania wzrosną o 123,45% w ciągu roku. Niestety z tym może być problem.

Maniek wchodzi na spekulant.com.pl i zaczyna trochę myśleć… „256 dni tradingowych w roku, czyli 12345 / 256 = 48,22 zł dziennie. Hmmm Hmmm”

W tym przypadku cel inwestycyjny jest na tyle wysoki, iż do jego realizacji wymagana byłaby dźwignia. Przy dźwigni 1:100 wystarczyłby ruch o 1.235% aby zrealizować roczny cel. Niestety w tym przypadku ruch o 1% w przeciwnym kierunku do zajętej pozycji sprawi, iż stracimy całkowicie zainwestowany kapitał.

Jeżeli posiadamy strategię tradingową generującą jedną stratę na 10 spekulacji, a maxymalna strata to 1% zainwestowanego kapitału, wykorzystanie takiego systemu z dźwignią rodzi pewne niebezpieczeństwo. Otóż przy lewarze 1:100, mamy 10% szans na to, iż w danym dniu tradingowym możemy stracić 100% kapitału. Oczywiście przy założeniu, że całość kapitału jest w pozycji i stosujemy SL przy obsunięciu o 1%.

Sprawa inaczej wygląda, gdy inwestujemy 10% wpłaconego kapitału, czyli przykładowo otwieramy pozycję wielkości 0.1 lota na CFD DAX Futures. W tym przypadku mamy 10% szans na utratę całego wniesionego depozytu wymaganego do otwarcia pozycji. Uproszczę te kwoty do okrągłych liczb, czyli przy 0.1 lota mielibyśmy 10% szans na to, iż stracimy 1000 zł depozytu każdego dnia tradingowego.

Jak to ma się do Mańkowego podwojenia depozytu. Otóż gdyby trader zechciał podwoić swój depozyt do 20 000 zł wystarczy realizować dzienny zysk w postać 1.2 pkt + spread na CFD DAX Futures przy pozycji 1 lota, lub 12 pkt przy pozycji 0.1 lota. Proste ? Niby tak, ale handel 1 lotem, czyli tzw. „all in” przy dźwigni 1:100 nie jest ani prosty, ani logiczny. Jest to przejaw skrajnego debilizmu. W taki sposób nigdy nie zrealizujemy swojego celu w postaci podwojenia konta. O wiele „bezpieczniejsze” byłoby handlowanie pozycją 0.1 lota na 12 pkt. zysku. Tutaj maksymalna strata – oczywiście zakładając, że trader jest zdyscyplinowany do stosowania SL – może wynieść 10% wpłaconego kapitału przy obsunięciu 1%.

Na przestrzeni lat pojęcie „money management” został zmieszane z zarządzaniem pozycją i zarządzaniem ryzykiem. Czysty money management winien sprowadzać się wyłącznie do ustalania kwoty jaką jesteśmy w stanie poświęcić na stratę. Tę kwotę należy porównać z naszym celem tradingowym i na tej podstawie określić wielkość pozycji. Jeśli chodzi o cele tradingowe i zarządzanie pozycją nieocenioną kopalnią wiedzy jest książka Van Tharpa „The definitive guide to position sizing”, gdzie poruszane są również metody wyznaczania celów tradingowych w oparciu o różne metody, z których jedną z lepszych jest ta oparta oczywiscie o zmienność tzw. percent volatility target. Jednak w kontekście produktów CFD i lewaru 1:100 zastosowanie tej metody może być trochę kłopotliwe z początku.

Tradycyjny money management zakłada ryzykowanie w przedziale od 1% do 3% kapitału. Co to oznacza ?

Kapitał wpłacony do brokera: 10 000 zł.
Dźwignia: 1:50
Instrument: CFD DAX Futures
Wielkość pozycji: 0.1 lota
Depozyt wymagany: 1000 zł.
Wartość 1 punktu: 4 zł.
Spread pominięty.

10 000 zł x 1% = 100 zł
10 000 zł x 3% = 300 zł.

Trader ryzykując 1% kapitału może sobie pozwolić na stratę per transakcja wynoszącą od 100 zł do 300 zł.
Dla pozycji 0.1 lota strata ta zostanie sięgnięta po 25 pkt lub 75 pkt.
W przypadku 1 lota, strata 1% wpłaconego kapitału zostałaby sięgnięta już na samym początku.

Dodatkowo należy sobie określić maksymalne obsunięcie jakie jesteśmy w stanie przyjąć na klatę w przypadku wystąpienia stratnych transakcji kolejno po sobie. Zdefiniowanie tej wartości musi zostać zrobione indywidualnie. Tylko trader jest w stanie ocenić, czy utrata 2000 zł, czy 5000 zł będzie dla niego szkodliwa. Nikt inny za nas samych nie jest w stanie zidentyfikować tego paramteru niezbędnego w zyskownej strategii spekulacyjnej.

Do osiągnięcia swojego celu tradingowego w postaci 100% zwrotu, zastosowanie powyższego rodzi bardzo potężny problem – dopamina. Jeżeli Maniek handluje od 3 lat i od 3 lat jest cały czas na stracie, jego mózg zasilany był co chwila strzałami dopaminowymi. Strzał dopaminowy pojawia się również na samą myśl, gdy widzimy zarobki innych traderów i wyobrażamy siebie w roli gościa koszącego miliony. Gdybyśmy zarabiali 48,22 zł dziennie trading stałby sie bardzo nudny. Reakcja mózgu na tę nudę byłaby jednoznaczna.

„Maniek, co Ty odwalasz ? Przez 3 lata dostarczałeś mi dopaminy teraz czytasz jakieś spekulant.com.pl i odciąłeś mi źródło dopaminy. Loguj się na Facebooka, tam masz traderów koszących miliony. Wejdź i tylko zobacz, o nic więcej Cię nie proszę.”

Jak wykazały badania Wolframa Schultza i Read Montague, strzał dopaminowy kompletnie zanika gdy realizujemy oczekiwany zysk. U Mańka byłby to oczekiwany zysk w wysokości 48,22 zł dziennie. Dlatego problem z dopaminą i psychiką tradera pojawia się dopiero wtedy, gdy na przestrzeni lat naoglądaliśmy sie statementów a sami w tym czasie byliśmy stratni. Przestawienie się na rutynę, która jest po prostu nudna powduje w tradingu zachowania nieracjonalne. Mogłoby się zdarzyć tak, iż Maniek przez przypadek mógłby osiągnąć swój cel w pierwszym tygodniu handlu. Czy Maniek mający cel podwojenia kapitału w ciągu roku, zrezygnowałby z tradingu na kolejne 360 dni ? Czy po zrealizowaniu swojego celu w pierwszych godzinach handlu, Maniek wyłączy notowania ? Samo patrzenie na wykres i wyobrażenie”ile ja bym zarobił na tym ruchu” powoduje mega strzał dopaminowy. Mózg człowieka jest tak stworzony, że niekontrolowany zawsze wybierze dopaminę. To zjawisko jest szczegółowo omówione w książce nr. 1 o psychice tradera „Godzina między psem, a wilkiem” Johna Coatesa. Trading na haju

Co w przypadku Haliny ze Skarżyska, która posiada tylko 2 tys. zł ?

Jeżeli Halina stosowałaby system Mańka, miałaby tak naprawdę dwie możliwości otwarcia pozycji 0.1 lota lub pozycji 0.2 lota. W przypadku pozycji 0.1 lota, Halina codziennie ma 10% szans na utratę 50% swojego kapitału. Gdyby stosowała metodę money management 1% ryzyka na transakcję przy 0.1 lota, jej strata byłaby odpowiednikiem 5 pkt. na CFD DAX Futures. A przy dziennej zmienności mierzonej ATR dla barów 5-minutowych, oznaczałoby to wysokie prawdopodobieństwo strzelania stop lossa na każdej transakcji.

Nigdy nie ma za mało kapitału, zawsze jest za duża pozycja.

Tę na ogół prostą teorię powtarzam każdemu początkującemu traderowi jak mantrę. Dlaczego ? Jeżeli mamy zbyt dużą pozycję tzw. „przelewarowanie” klasyczne podejście do tradingu – 60% psychika, 30% mm, 10% strategia – można wyrzucić do śmietnika. Halina niechcąc strzelenia 5pkt stop lossa musi znaleźć taką strategię, która będzie generować jej idealne wejścia w spekulację. Musi poświęcić większość czasu na znalezienie, czegoś co jest dla przeciętnego tradera praktycznie niemożliwe do znalezienia. Z resztą dla profesjonalistów również. Stąd też w wielu publikacjach znanych traderów można spotkać takie określenia jak „Traderzy zbyt dużo czasu poświęcają na zdefiniowane reguł wejścia/wyjścia”. Niestety autorzy tych sentencji nie mają pojęcia, że czytelnik zachowuje się nieracjonalnie i na każdym kroku stosuje przelewarowanie. Rezultatem przelewarowania są statystyki brokerów odnośnie strat ich klientów.

Czy zakładanie sobie celów tradingowych jest zasadne ?

O słuszności definiowania celów pisałem tutaj: Budujemy własną zyskowną strategię spekulacyjną – część II. Tak naprawdę tutaj nie ma nad czym dyskutować, cele zarówno dla zysków jak i strat muszą być zdefiniowane. Używane jest to w każdej dziedzinie życia, każdej czynności, każdym zawodzie.

Wśród internetowych społeczności pojawiają się takie pojęcia jak „szklany sufit” oraz trading często porównywany jest do ringu i sztuk walki. Fighter wychodzący do ringu ma jeden cel. Wygrać pojedynek w określonym czasie (rundy). Nie może walczyć po gongu, nie może walczyć po zakończeniu walki. Załóżmy, że zawodnik wygrał walkę na punktu, a nie przez KO. Cel został osiągnięty – walka została wygrana na punkty, ale nie może już po ostatnim gongu znokautować przeciwnika. Jeżeli znokautuje przeciwnika po zakończeniu walki zostanie nałożona na niego kara finansowa, a w ostateczności może zostać zdyskwalifikowany, a sponsorzy odwrócą się od niego. To samo tyczy się osoby przegranej, nie może podejśc do zawodnika po gongu i go znokautować. Po pierwsze nie zostanie uznane to za wygraną, a po drugie poniesie konsekwencje dyscyplinarne i finansowe. Tym samym kara nałożona przez federację sprawi, że nagroda pieniężna zostanie uszczuplona lub zawodnik straci możliwość zarabiania na ringu. Strabag mając cel wybudowania 100 km autostraty nie wybuduje 120 km. Kasę dostanie na wybudowanie tylko zakontraktowanych 100 km, koszt dodatkowego 20 km przełożyłby sie na kondycję finansową firmy, a co więcej służby porządkowe szybko zajęłyby się firmą uprawiającą samowolkę.

Także w tej kwestii tak naprawdę nie ma dyskusji. Stawianie sobie celów nie jest jakimkolwiek limitowaniem siebie. Przy wyborze celów należy uważnie przyglądać się swoim możliwością finansowym. Jeżeli wyznaczymy sobie cel zrobienia miliona złotych z 10 000 zł, należy zastanowić się co jest do tego potrzebne. Z pewnością nie jest to psychika, a idealna strategia.

Jeden z czytelników zadał pytanie, czy limitowanie swoich strat o x punktów jest zasadne.

Osobiście jestem zdania, iż tego typu podejście rodzi pewien problem, gdy nasze konto spekulacyjne zwiększa się. Problem polega na tym, że jeśli zwiększamy wielkość pozycji stosowanie cały czas takiego samego limitu sprawi, że możemy nie zrealizować swojego celu. Będzie to zbyt wąski limit, który wymagać będzie stosowania strategii bardziej precyzyjnej. Dlatego moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest ustalanie limitów strat w oparciu o procentową wartość rachunku i dostosowanie wielkości pozycji i SL do zmienności.

Temat money managementu jest bardzo obszerny w przypadku handlu na dość wysokiej dźwigni i głównie skupia się wokół odpowiedniego doboru wielkości pozycji. Jednak jestem zdania, iż w przypadku CFD DAX Futures im mniejsza pozycja tym zdrowiej. Jeżeli maksymalną stratę opieramy na swojej intuicji „wydaje mi się, że 50% straty wpłaconego kapitału nie zrobi mi dziury w portfelu” warto dodatkowo zmniejszyć tę kwotę o dodatkowe 25%, czy nawet 50%. Jest to znacznie bezpieczniejsze dla portfela przeciętnego Kowalskiego.

Powyższy temat można potraktować jako ogólne i bardzo uproszczone podejście do zarządzania kapitałem.

Dodaj komentarz

11 komentarzy do "Money Management, czyli wtf ?"

Powiadom o
Dodaj zdjęcia
 
 
 
 
 
Dodaj video
 
 
 
 
 
Dodaj inne pliki
 
 
 
 
 

Ciekawy artykuł ale Van Tharp w książce „Trader doskonały” wspomina że pomylił się z wyliczeniem 60-30-10. Uważa że 100 % tradingu to psychologia (cz.1 str 16).

FV=PV(1+r)^n

Przyjmijmy PV=1000 zł, r=10%, n=52 (w tygodniach). Czy zatem realne jest zarabiając 2% dziennie procentem składanym kapitalizowanym co tydzień zarobić 100k z 1k w ciągu jednego roku? Czy ustalenie celu 2% dziennie jest w ogóle realne i wykonalne, skoro ryzyko transakcji może wynieść teoretycznie bezpieczne 1% lub 0,5% wystarczy dziennie zarobić 2R lub 4R by to osiągnąć, ale czy to praktycznie wykonalne? Chodzi o przede wszystkim regularność. 100R dziennie też każdemu może się udać, ale jednorazowo. Przyjmijmy również zabezpieczenie DD max = 30%, co by nie spaść zbyt nisko z depozytem. Pozdrawiam

Już z wcześniejszych twoich wpisów można było wywnioskować to co tu jest napisane. Chociaż tu jest jak krowie na pastwisku podane . Zachęcam do takiego podejścia dzięki niemu . Systematycznie małymi łyżkami zarabiam na rynku . Wcześniej dopamina waliła po głowie ,że jak patrzę z perspektywy czasu myślę „Debil” . Teraz czasem łapię się sam na tym a jeszcze tu , a tu jaki setup . Ale myślę wtedy o tych stratach które miałem . A co teraz od 7 m- cach osiągam . Więc ochrona kapitału przede wszystkim . Pozdrawiam i raz jeszcze dzięki Dawid za wszystko .
wpDiscuz