The main event
Głównym wydarzeniem na rynkach finansowych w tym tygodniu będzie wystąpienie prezia EBC. Tak przynajmniej zakłada zdecydowana większość osób śledzących i spekulujących w oparciu o dane makro. Generalnie samo spotkanie bankierów EBC nie powinno mieć jakiegoś większego znaczenia z uwagi na rodzaj spotkania, być może makro-ekonomiści liczą na jakieś szlagiery w wykonaniu Mario podczas konferencji prasowej.
Jednak czy rzeczywiście konferencja może coś wnieść ? EUR/USD obecnie leci w kierunku projekcji na 2017 czyli poziomów 1.15-1.18 wyznaczonych przez 200-SMA. Do strzelenia rocznego celu brakuje nieco ponad 200 pipsów. Co za tym idzie, założenie EBC co do utrzymywania EUR/USD poniżej poziomu 1.09 w tym roku tak jakby szlag już trafił.
Dodatkowo co może cieszyć eurolandowych byczków to możliwość potwierdzenia formacji potrójnego dna, ale na to trzeba jeszcze trochę poczekać. Samo strzelenie rocznej projekcji nie będzie tego potwierdzeniem. Potwierdzeniem będzie stanowić zamknięcie którejkolwiek ze świec tygodniowych powyżej poziomu 1.1714 (szczyt z 23.08.2015)
Co za tym idzie, potwierdzenie potrójnego dna dałoby cel 1.2594 na kolejne 1,5 roku do 2 lat. ALe na tę chwilę nie ma sensu rozpatrywać tego w tych kategoriach – trzeba po prostu poczekać na ewentualne potwierdzenie tejże formacji. A czy do tego dojdzie, czy też nie, jest najmniej istotne na dzień dzisiejszy.
Sytuacja jest bardzo ciekawa jeśli rozpatrzeć ją w kontekście niemieckich kontraktów DAX Futures. Gdzie już niebawem będzie można mówić o pocałunku śmierci. Popyt po dotarciu do istotnej strefy na razie sobie odpuścił i być może już za kilka sesji będzie można mówić o typowym pocałunku śmierci.
Czyli wczorajsze wyjście ze strefy cen uśrednionych + dzisiejsze potwierdzenie tego, nadal stawia pozycje długie w negatywnym R:R. Oczywiście pozycje długie vs sygnał sprzedażowy z czerwca 2017 + potencjalne wybicie dołków 12 306 Aczkolwiek trzeba być czujnym, bo licho nie śpi. Pozycja krótka po opuszczeniu intraday’owegp pivota i strefy cen uśrednionych na H1 może już sobie bezpiecznie przejść na SL.
Oczywiście szkoda, iż rynek nie wszedł w górne ograniczenie strefy cen uśrednionych jednak te 100 pkt w tę czy w inną stronę w kontekście ruchu na poziom 11 800 nie robi większej różnicy. A być może potencjalne zejście do 11 800 otworzy drogę do czegoś większego zarówno w górę jak i dół. Jak to mawiają ludzie na mieście „pożyjemy, zobaczymy”.
Jeśli chodzi o wczorajsze wejście w S&P 500 ze strategii VXV:VIX. Jak widać poniżej na H1 doszło do wybicia dołem strefy cen uśrednionych 50-SMA, tym samym poszedł sygnał na przejście na interwał H1 i wszelkie strategie z nim związane.
W tej chwili SL pozostawiam nadal powyżej szczytu z prostych powodów. Po pierwsze pozycja nie weszła w pełny zysk o trzykrotności ATR(60) na H1, a po drugie zostały wybite kilka dni temu szczyty, co za tym idzie może pojawić się jeszcze kilku w gorącej wodzie kąpanych trend followersów. Także ryzyko 3x ATR(60) z H1 jako SL jest dla mnie jak najbardziej do zaakceptowania.
Jeżeli na koniec dnia nie dojdzie do jakiegoś ruchu w dół, po prostu pożegnam się z pozycją i będe szukać okazji do wejścia w S na wybiciu dzisiejszych dołków, a okazji do pozycji długiej na naruszeniu szczytu, gdzie tych trend followersów może być sporo.





ostatni sell stop w kampanii sadkowej aktywowany
minusem jest nieuwzglednienie atr w wyliczeniu sl w s-ce branej w strefie cen usrednionych 50sma
a i jeszcze konto testowe :)
Dawid, gratulacje, aż miło popatrzeć jak rozegrałeś ten spadek. Ja również wziąłem S, na poziomie Twojej pierwszej w piątek 14.07. po 12530 i jak zwykle nie wytrzymałem i zamknąłem dużo za wcześnie. Świetnie się czyta Twoje artykuły, codziennie rano sprawdzam, czy opublikowałeś coś nowego. Dziękuję za otrzymywaną wiedzę. Pozdrawiam i życzę trafnych decyzji.
Pierwsza pozycja była brana po 12 632 i została słabo rozegrana. Reszta to zwykłe wybicie dołków + średnie. W sumie nic co by odbiegało od innych zagrań. Także póki co, zagranie w skali 1-10 dostaje ocenę 6.
Widzę, że nadal jesteś powściągliwy, ale ja daję Ci 10. Źle napisałem, bo również wchodziłem po 12630, pomyliłem się o 100pkt. w dół. Niestety tak jak pisałem wcześniej nie dałem rady psychicznie znieść dobrze zajętej pozycji, lepiej wychodzi mi trzymanie tych złych. Na szczęście dla mnie stawiam SL i nie przegrywam więcej niż zaplanowaną ilość punktów, dzięki temu mój kapitał zaczął rosnąć. Swoje strategie opieram na VSA.
Nie to, że powściągliwy, ale warto obiektywnie podchodzić do swojego handlu. Wiele lat temu nauczyłem sie, że spoczywanie na laurach nie prowadzi do niczego dobrego, więc lepiej oceniać siebie pod każdyhm kątem. Tutaj ewidentnie poszedł SL nie tak jak powinien iść i wynik widać gołym okiem, lekki peak w górę i wycięło SL. Oczywiście nie jest to nic złego, ale nie jest na pewno to zagranie na „dziesiątkę” :-)
Wiele opini słyszałem o VSA, mnie niestety nie przekonał ten sposób handlu. Nie oznacza jednak, że jest zły – nie jest po prostu dla mnie.
Hej. Jak temat opcji, walczysz juz? Napiszesz cos edukacyjnego? :-)
Nie, nie walczę. Temat już dawno odpuściłem, z resztą pisałem dlaczego.
Kiedy pisales o tym dlaczego odpusciles?
W gorącej wodzie kąpani trend followersi w akcji na S&P 500 Futures. Już 8.20 pkt przewagi co daje 2.60 pkt wirtualnego zysku po strzeleniu SL w kampanii VXV:VIX.
SL na 2466, czyli BE na +0.4 pkt przy połączeniu VXV:VIX i naruszenia szczytu
W gorącej wodzie kąpany trend followers kupuje 2 tys. kontraktów PCR. Ciekawe zjawisko :)
Tyle samo ktoś sprzedał, więc to jest bez znaczenia ile ktoś kupił/sprzedał. Niemniej w goracej wodzie kompani trend followersi pojawili się na rynku.
Co w takim razie ma znaczenie, jeżeli nie to ile ktoś kupuje/sprzedaje? Średnie kroczące? Skąd wniosek, że po drugiej stronie była jedna osoba, która te 2 tys. kontraktów zaabsorbowała? Przecież w skrajnym przypadku mogło to być zrealizowane na 2 tys. zlecań z limitem po jeden kontrakt. Dalej twierdzisz, że w takim wypadku nie ma to większego znaczenia? Zobacz na jakim poziomie poszło to zlecenie i jak wygląda profil dla dzisiejszej sesji.
Znaczenie ma cel w jakim kupujesz/sprzedajesz. Nie patrzę na profil dla dzisiejszej sesji z prostego powodu, nie wykorzystuję go w swoich strategiach. Tak, dla mnie średnie kroczące są świętym gralem i to mnie najbardziej interesuje. Dla innej osoby może to być profil rynkowy, czy obserwacja wolumenu. A gdzie napisałem, że po drugiej stronie była jedna osoba ? :-)
Może faktycznie mój błąd. Odniosłem wrażenie, że pisząc „tyle samo ktoś sprzedał” miałeś na myśli jedną osobę stojącą po drugiej stronie.
Jeśli ja mam rację to już nikt inny mieć jej nie może :-))) Wyjątki tylko potwierdzają regułę :D Sukcesów życzę :)