Podejście kontrariańskie do spekulacji

Podejście kontrariańskie do spekulacji

przez -
6 1354
Udostępnij na:

Czym jest podejście kontrariańskie ? Gdyby zapytać o to przeciętnego polskiego trader’a, w większości przypadków zapewne usłyszelibyśmy o handlu przeciwnym do opinii tłumu lub do tego co robi tłum. Wynika to z przeświadczenia, iż tłum nigdy nie ma racji i zawsze się myli. Patrząc na wyniki retail trader’ów publikowane przez brokerów detalicznych, rzeczywiście można odnieść takie wrażenie. Jednak czy straty podyktowane są złym pozycjonowaniem, czy też może brakiem edukacji zarządzania kapitałem i/lub ryzykiem ? Jeżeli straty są podyktowane brakiem odpowiedniej edukacji, podejście kontrariańskie w takim przypadku niekoniecznie może przynieść oczekiwany rezultat.

No właśnie… oczekiwany rezultat. W świecie retail traderów oczekiwanym rezultatem jest:

  • ponadprzeciętny zysku w bardzo krótkim czasie
  • stały ponadprzeciętny zysk z każdej spekulacji
  • spokojny wzrost kapitału w długim okresie

Do klasycznych założeń kontrarianizmu zalicza się technikę inwestowania w wartość.
W ogóle sama idea wywodzi się bezpośrednio z inwestycji, a nie spekulacji. Jednym z przedstawicieli tego nurtu jest Warren Buffet, aczkolwiek nie wszyscy go do tego zaliczają – Aktywni inwestorzy są kontrarianami. Bez względu na to, inwestowanie w wartość można zaliczyć do kontrarianizmu. Howard Marks w swojej książce „Najważniejsza rzecz” skupia się wokół umiejętności zachowywania sie odwrotnie do innych inwestorów w punktach zwrotnych bessy, czy hossy. Czyli kupowanie spółek na dołkach bessy, gdy ich wartość jest zaniżona, lub realizację zysków na szczytach, gdy inni kupują szczyty. Czyli klasyczna inwestycja w wartość.

Inwestowanie w wartość…. czyli z góry zakładamy powolny wzrost na przestrzeni dłuższego okresu. Czy zatem ma sens przełożenie takiego podejścia na płaszczyznę spekulacji i bardzo wysokiej dźwigni finansowej ? Moim zdaniem nie ma i przenoszenie kontrarianizmu do spekulacji wynika z ułomności poznawczych retail traderów.

Błędy w postrzeganiu rzeczywistości retail traderów mogą wynikać z faktu tzw. „narrative bias”, co niejako tłumaczy popularność fal Elliotta, do których dopisana jest niesamowita historia. W przypadku kontrarianizmu są to historie wielkich inwestorów jak chociażby Buffett’a, którzy na przestrzeni dziesięcioleci dorobili się ogromnego kapitału. Ów inwestorzy zwykli opowiadać o swoim podejściu do inwestycji, co dość szybko zostało podłapane przez retail trader’ów i zaowocowało próbą przeniesienia „dobrych rad” do spekulacji.

Dla wielu retail trader’ów opinią tłumu będą nagłówki pojawiające się w gazetach i założenie „Gdy wszyscy piszą o wzrostach i hossie, to znak odwrotu”. Moim zdaniem użycie zaimka wszyscy w tym sformułowaniu jest niczym innym jak wynikiem błędu poznawczego. Obecnie często można spotkać się z twierdzeniem licznych osób, iż obecna hossa to bańka spekulacyjna, która zaraz pęknie. Następnie te osoby cytowane są przez media, a artykuły opatrzone wymownymi nagłówkami ze słowem kluczem „bańka spekulacyjna”.

Ben Carlson z Ritholtz Wealth Management stworzył zestawienie takich nagłówków:

August 9, 2017: Is the stock market a bubble? (USA Today)

June 23, 2016: Uh-oh. Is the stock market in a bubble again? (CNN Money)

September 13, 2015: Fears grow over US stock market bubble (Financial Times)

May 6, 2014: Time to worry about stock market bubbles (New York Times)

December 2, 2013: Nobel prize winner warns of US stock market bubble (CNBC)

March 27, 2012: Robert Shiller eyes another tech bubble (Yahoo! Finance)

May 3, 2011: Why this stock market looks like the tech bubble of 2000 all over again (Business Insider)

January 11, 2010: US stocks surge back towards bubble territory (Business Insider)

August 5, 2017: When will the tech bubble burst? (New York Times)

May 2, 2016: This tech bubble is bursting (Wall Street Journal)

September 1, 2015: Is Silicon Valley in another tech bubble? (Vanity Fair)

May 8, 2014: Yes, we’re in a tech bubble. Here’s how I know it (Fortune)

December 16, 2013: Will 2014 be the year the tech bubble bursts? (Wired)

March 31, 2012: Are we in another tech bubble? (Business Insider)

February 19, 2011: Is this the start of a second dot-com bubble? (The Guardian)

Carlson podaje również przykład Jim’a Roggers’a i jego corocznych przepowiedni krachu. Jim Roggers znany amerykański inwestor z dorobkiem ponad $300 mln dolarów. Czy zatem tak bogaty człowiek może się mylić ?

Patrząc z perspektywy czasu i S&P 500 jeszcze nie doszło do kryzysu, o którym mówił Rogers. Chyba, że kryzysem będzie jedna z korekt.

Gdybyśmy handlowali w przeciwnym kierunku do w/w nagłówków stracilibyśmy depozyt co najmniej kilkanaście razy. Tym samym podejście kontrariańskie do opinii innych, czy nagłówków w mediach może być pomysłem chybionym.

Skoro Roggers mylił się, jak możliwe jest utrzymywanie jego dorobku ? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Na rynku nie grają opinie, a rzeczywiście zajmowane pozycje. Oczywiście opinie mogą kształtować pewne myślenie, wywoływać skrajne emocje, co w rezultacie przekłada się na pozycjonowanie na rynku. Opinie, emocje oraz pozycjonowanie wykorzystuje niemiecka grupa badawcza Sentix specjalizująca się w finansach behawioralnych. Po darmowej rejestracji na stronach sentix.de sami możemy wziąc udział w ankietach, czy też mieć dostęp do szerokiej bazy danych nastrojów.

Czy podejście kontrariańskie do sentymentu inwestorów gromadzonych przez Sentix, mogłoby zaowocować zyskownością naszych spekulacji ?

Patrząc na powyższe od razu widzimy, że podejście kontrariańskie nie do końca się sprawdzi. Aczkolwiek trzeba mieć na uwadze fakt, że w skrajnych momentach trendów, inwestycje oparte o kontrarianizm sprawdzą się idealnie. Jednak jak stwierdził Howard Marks w swojej książce „Najważniejsza rzecz”, tylko nielicznym udaje się sztuka zachowywania odwrotnie do działań tłumu w rynkowych punktach zwrotnych. To tlumaczy niewielką ilość kontrarian, którzy osiągneli niebywały sukces na rynkach.

To również potwierdza, że przełożenie takiego podejścia na spekulację na zlewarowanych produktach CFD, futures, czy ETF niekoniecznie zakończy się sukcesem. A jeżeli dodamy do tego zmienność, podejście kontrariańskie na takiej zasadzie może okazać się zabójcze dla naszych portfeli.

Jeżeli przyjrzymy się tematowi jeszcze głębiej i spojrzymy na retail tradera pod kątem ułomności poznawczych – narrative bias, czy efektu potwierdzenia – znajdziemy powód ubóstwiania kontrarianizmu, co w rezultacie skutkuje byciem kontrarianinem dla samej idei bycia kontrarianinem. Otóż odczyty sentymentów wszelakich, często mają odzwierciedlenie w gwałtownych intraday’owych ruchach rynkowych. Tym samym każdy ruch w przeciwną stronę, może utwierdzać retail trader’ów o słuszności swoich poglądów – efekt potwierdzenia. To w następstwie rodzi kolejne przekonanie, iż od tego momentu rynek będzie już tylko spadać i trader zmienia swoje nastawienie z byczego / neutralnego na niedźwiedzie. Do momentu, w którym to seria stop out, czy też silny ruch w przeciwnym kierunku nie wywali tradera z rynku.

W tym momencie dochodzimy do sedna sprawy.

Dawid Augustyn z FX Mag jakiś czas temu przedstawił narzędzie/wskaźnik „Foolish money” jako narzedzie w kontrariańskiej spekulacji.

O ile całkowicie nie zgadzam się z wieloma kwestiami przedstawionymi w pierwszych 20 minutach tej prezentacji, to jak najbardziej zgadzam się z autorem, iż tego typu wskaźniki (oparte o statystyki pozycjonowania się retail trader’ów) winny być traktowane bardziej jako filtr, a nie wyrocznię.

Tyczy się to również popularnego wśród handlujacych na niemieckim rynku opcyjnym, futures, sentymentu Euwax. Gdzie bardzo często można odnieść wrażenie, że zbyt wygórowany optymizm wśród opcyjnych retail trader’ów wywołuje spadek indeksu DAX i odwrotnie – Sentyment Euwax

Jeżeli spojrzymy na raporty pozycjonowania sie małych graczy na np. S&P 500 – cotrt.com. Bez problemu dojdziemy do wniosku, że pozycjonowanie się małych graczy jest typowo losowe. Skoro mamy do czynienia z czymś losowym, ciężko będzie odnieść sukces pozycjonując sie przeciwstanie do pozostałych retail trader’ów.

Z racji tego, że traderzy pracują nad technikami wejść – ale omijają bardzo istotny element jak ocena ryzyka przy wejściu – może sie okazać, że retail trader z początku może mieć pozycję zgodną z trendem, czy też momemntum. Jednak zbyt szybkie ucinanie zysków i przetrzymywanie pozycji na stratach może wskazywać na pozycjonowanie się niezgodne z trendem. Jeśli tak jest, nie jest to wynik błędnego wejścia, a raczej braku edukacji z zakresu zarządzania kapitałem i/lub ryzykiem.

Jeżeli weźmiemy fakt losowego odwiedzania / spoglądania na pozycjonowania się retail trader’ów i ułomność poznawczą, po wejściu na myfxbook.com, bez dogłębnej analizy dostępnych informacji, zajmiemy pozycję długą na USDJPY tłumacząc to „bo większość się myli i większość siedzi teraz w shortach”, nie odniesiemy sukcesu w dłuższym terminie. Ba nawet początkowa spekulacja może nas od razu wyrzucić z rynku.

Gdybyśmy regularnie monitorowali powyższe, bez problemu zauważymy, iż w punktach zwrotnych ilość pozycji zgodnych z odwrotem notowań jest przytłaczająca i po chwili zaczyna maleć.

Podsumowając

Czy zatem podejście kontrariańskie jak zdefiniowane w tym wpisie można przełożyć na spekulację na zlewarowanych produktach ? Absolutnie nie, chyba że ktoś potrafi zobaczyć to, co ktoś przeoczył w swojej opinii, analizie. Jednak tych osób jest bardzo niewiele. Jeżeli już są to nie zajmują sie spekulacjami, a wiedzę tę wykorzystują w bardziej opłacalnych aspektach oferowanych przez rynki kapitałowe.

Opinia z nagłówków w mediach jest tylko opinią. Fakt zajęcia pozycji jest faktem, nie opinią. Jednak jeśli nie będziemy znać dokładnego horyzontu czasowego, lub powodu otwarcia pozycji, niekoniecznie możemy osiągnąć sukces.

Większość uskutecznia podejście kontrariańskie tylko i wyłącznie ze względu na ułomności poznawcze.

Dodaj komentarz

6 komentarzy do "Podejście kontrariańskie do spekulacji"

Powiadom o
Dodaj zdjęcia
 
 
 
 
 
Dodaj video
 
 
 
 
 
Dodaj inne pliki
 
 
 
 
 

Moim zdaniem najlepszym podejściem jest ignorować co robią inni. Fajnie to napisał Trystero u siebie „Ale bycie kontrarianinem dla samego bycia kontrarianinem nie jest dobrym pomysłem. Ujmując rzecz prosto: gdy w teatrze wybuchnie pożar to uciekaj na zewnątrz. Nie wbiegaj do środka. ” Jak patrzę na wykres i chcę zająć pozycję pytam siebie samego „czy uważam to za właściwe patrząc na obecną sytuację”. I o to chyba chodzi w artykule Trystero, że do oceny nie jest potrzebny tłum. Świetny wpis, dzięki !

Na własnej dupie i koncie odczułem spekulacje kontrariańskie pod Euwaxa, który był traktowany jak „wyrocznia”. Dobrze, że to czas przeszły. Cały czas obserwuje Euwaxa, ale właśnie bardziej jako potwierdzenie kierunku. Nie mam jeszcze pełnych statystyk, ale się „robią” podczas codziennego handlu. Założenie jest proste – chcę zbadać czy większą skuteczność mają moje wejścia w pozycję, które są zgodne z Euwaxem, czy może jednak te, które są kontrariańskie co do kierunku i/lub czy w ogóle jakieś występują. Dzięki Dawid – Pozdrawiam !!!!

Kurcze fajnie jakbys zaczal znowu pisac o rynku, analizy daxa w skali m5, m1. Tam sie zawsze duzo dzieje ciekawego

no przecież Dawid pisze o Daxie S&P ….

wpDiscuz