Trading kierunkowy i niekierunkowy

Trading kierunkowy i niekierunkowy

przez -
5 806
Udostępnij na:

Przeciętny Kowalski trading utożsamia głównie z Forexem, a ogłupiony reklamami brokerów bezmyślnie pakuje w spectrum Forex wszystko co popadnie: CFD indeksowe, kontrakty terminowe, CFD na akcje itd. Schemat ten jest dość mocno rozpowszechniony. Chociaż nie wiem do końca kto tu jest bardziej ogłupiony – Domy Maklerskie, czy też Kowalski. Nieważne. Niby to jedynie nazewnictwo i podobno liczy się tylko hajs. Nie wnikam. Natomiast jestem tym typem człowieka, który jest wymagający i nie lubi głupoty – nawet jeśli chodzi o nazewnictwo (czegokolwiek). Jeśli nazewnictwo jest bez znaczenia, potwierdza to tylko moją teorię, iż ludźmi sukcesu na szeroko pojętym Forex są głównie niedouczeni goście o plebejskich gustach, bardzo często przejawiający cechy snobów, ale mniejsza z nimi.

Trading to nie tylko klikanie „Kup/Sprzedaj” w MetaTraderze. Możemy kupować/sprzedawać certyfikaty, kontrakty terminowe, handlować akcjami, opcjami, zlewarowanymi funduszami indeksowymi ETF, możemy również handlować zmiennością i wiele innych.
Rynek kapitałowy daje szereg możliwości tradingowych, czy zarabiania nie tylko przez trading. Bez względu gdzie i co handlujemy, trading w kontekście uskutecznianych strategii możemy podzielić na dwie główne grupy.

strategie-spekulacyjne

Do strategii kierunkowych zaliczamy wszystkie strategie z zastosowaniem m.in. kontraktów terminowych, CFD, akcji, par walutowych, certyfikatów, ETF’ów, opcji. Mówiąc prostym językiem, zarabiamy gdy nasza spekulacja jest zgodna z kierunkiem w jakim podąża dany instrument i tracimy, gdy dochodzi do ruchów w przeciwnym kierunku. W skrócie – handlujemy kierunkowo. Są to najbardziej popularne strategie wśród retail traderów, traderów Forex.

Strategie niekierunkowe natomiast są domeną traderów opcyjnych. W tego typu strategiach zarabiamy, gdy rynek rusza się niezależnie od kierunku, lub nie rusza się w ogóle. Stąd też stwierdzenie „forexowiczów”, iż rynek się nie rusza i nie daje możliwości zarobkowych jest bardzo mylne. Strategie niekierunkowe nazywane są często delta-neutralne, albo po prostu neutralne. Do sczególnej grupy traderów niekierunkowych zaliczymy traderów handlujących zmiennością. Takich traderów natomiast można podzielic na trzy grupy.

zmienność-strategie

Strategia kierunkowa na zmienność jest nadal zaliczana do strategii niekierunkowych w ogóle. Ponieważ zmienność nie jest zależna od ruchu danego instrumentu, w tym przypadku po prostu „obstawiamy” kierunek zmienności DAX’a, a nie kierunek np. DAX Futures.

Strategie delta-neutral są strategiami, których trader kierunkowy nie jest w stanie pojąć, gdy zostają mu przedstawione pierwszy raz. Przecież na rynku musisz mieć rację i żeby zarabiać musisz dobrze obstawić kierunek w jakim pójdzie np. DAX. Strategie opcyjne pokazują coś zupełnie innego. Bez znaczenia jest, czy na DAX zobaczymy 13200, czy 12800 na koniec tygodnia.

Spectrum strategii opcyjnych wraz z niektórymi typowymi strategiami ilustruje poniższy diagram.

Tak jak do komunikacji używamy języka polskiego, tak traderzy opcyjni wykorzystują model Blacka-Scholesa. Model, który pozwala na odnajdywanie odpowiednich trejdów/spekulacji. Wielu doświadczonych, a na pewno każdy zawodowy trader opcyjny rozmawia językiem Blacka-Scholesa. Istnienie strategii niekierunkowych jest niezbitym dowodem na słuszność i prawdziwość modelu wyceny opcji Black-Scholes-Merton. Jest to swojego rodzaju standard w modelach wyceny opcji. Uwierzcie, nie trzeba mieć ukończonych studiów ekonomicznych, czy matematycznych by zrozumieć ten model.

Zrozumienie strategii niekierunkowych, pozwala spojrzeć na trading kierunkowy, czy też ogólnie na trading z zupełnie innej, nowej perspektywy. Innej, nowej nie oznacza lepszej.
O ile w strategiach kierunkowych istnieje wiele odmiennych zdań dotyczących chociażby np. ważności wejść/wyjść, tak w strategiach niekierunkowych wszystko jest jasne. Liczy się tylko i wyłącznie wejście. Z racji tego, że na wycenę opcji wpływają tzw. „greki” opcyjne, już na samym wejściu z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy przewidzieć co się stanie, gdy a, b, c. Oczywiście opisałem to w ogromnym skrócie. Niemniej jednak tego typu podejście, gdy przerzucimy na zwykła spekulację chociażby na CFD, czy FX może unaocznić to, czego wcześniej nie widzieliśmy.

O grekach opcyjnych można przeczytać w wielu miejscach w Internecie i nie mam zamiaru powielać tego tematu tutaj. Każdy kto jest ciekawy, bez problemy znajdzie opis grek.
Co więcej, przykład i najprostsze z możliwych wyjaśnień delta-neutralnego portfela znajdziemy na wikipedii.

Strategie delta-neutralne można podzielić na dwie grupy:

  • Delta-neutralne przez cały czas trwania strategii, gdy rynek „stoi w miejscu”
  • Delta-neutralne tylko na wejściu przez krótki okres, następnie przestają być neutralne

Strategie te mogą być często re-balansowane. Mówiąc po polsku „musimy coś sprzedać, coś kupić, aby delta była neutralna” – tak jak w przykładzie z wikipedii. Gdy instrument bazowy porusza się w bardzo wąskiej konsolidacji, źródłem zysku w neutralnej strategii jest opcyjna Theta, czyli czas. Tutaj tak naprawdę trader nie musi znać ani analizy fudnamentalnej, technicznej, czy innych kwestii popularnych w strategiach kierunkowych. Wystarczy kontrola ryzyka jakim jest delta, poprzez odpowiednie dopasowanie portfela.

Natomiast w drugiej grupie strategii neutralnych pojawia się ryzyko zmienności. Ponieważ instrument bazowy porusza się w wąskiej konsoli tylko i wyłącznie na początku, a następnie dochodzi do wybicia (niezależnie od kierunku) i wzrostu zmienności. W tym przypadku zaczyna szaleć opcyjna Vega, która jest głównym źródłem ryzyka. Z racji tego, że zmienność jest czymś trudnym do zmierzenia, ryzyko jest dość spore. Te strategie wymagają od tradera zastosowania tzw. straddli lub strangli.

Bez względu na to jaką strategię delta-neutral uskuteczniamy, należy mieć na uwadze dwie kwestie:

  • Zmienność (Vega) nie pomaga w strategiach delta-neutral.
  • Czas (Theta) sprzyja w tego typu strategiach.

A gdy handlujemy spreadami kalendarzowymi na opcjach jako delta-neutral, powyższe jest absolutnym minimum.

Patrząc na strategie niekierunkowe typu delta-neutral, może się zdawać iż jest to swoisty Święty Graal. Nie musimy nic robić, nie musimy znać analizy technicznej, fundamentalnej, nie musimy się martwić czy np. DAX pójdzie x punktów w górę, czy dół. Niestety jest to mylne podejście. Ryzyko kierunkowe jest przeniesione na rzecz innych ryzyk chociażby zmienności, czy delty. Aczkolwiek zarządzanie ryzykiem w postaci delty jest o wiele łatwiejsze niż zarządzanie ryzykiem wynikającym ze zmienności. Traderzy opcyjni nieświadomi tego faktu, bardzo często i gęsto uskuteczniają delta-neutralne strategie opcyjne jak:

  • Iron condors
  • Calendar spread
  • Short straddle
  • Long butterfly

Myślę, że w kontekście neutralności strategie typu Iron Condors są wręcz ubóstwiane przez niedoświadczonych traderów i dają im niejako poczucie bezpieczeństwa na rynku. Nie dziwię się skąd takie przeświadczenie, jednak nie jest to do końca zgodne z prawdą.

No dobrze… Mam nadzieję, iż ten artykuł w ramach wstępu do innego spojrzenia na rynki i spekulację odrobinę zachęcił do wyjścia poza zakres „kup/sprzedaj” w MetaTraderze lub chociaz wskazał potencjalne punkty zaczepienia. Szczegółowe poznanie niektórych strategii opcyjnych, może uzmysłowić działanie market makerów w okresach wygasania opcji, wzrostu zmienności implikowanej, spadków, czy też grup traderów uaktywniających się tylko w tych momentach. Znajomość tych mechanizmów może pozwolić na lepsze zarządzanie własnymi kierunkowymi strategiami na rynku futures, CFD, czy FX.

Dodaj komentarz

5 komentarzy do "Trading kierunkowy i niekierunkowy"

Powiadom o
Dodaj zdjęcia
 
 
 
 
 
Dodaj video
 
 
 
 
 
Dodaj inne pliki
 
 
 
 
 

Fajny art. Kciuk w gore jak to sie mowi ;-) Wiecej w necie, przynajmniej polskiej jego odmianie, znalezc mozna o analizie technicznej, fundamentalnej, fibo i innych pierdach niz o opcjach. Super wstep do tematu. Spodziewam sie i licze na wiecej. Zagadnienie jest przeciekawe.

Spek, aleś pocisnął.
Snob z plebejskim poczuciem gustu o niskim poziomie edukacji.
Hmm, mnie życie, na szczęście szybko nauczyło, że właśnie tacy goście, jeżdżący merolami, zatrudniają studentów piątkowych, których stać co najwyżej na kolejną parę okularów i raz na dwa lata na tygodniowe wczasy w tureckich kurorortach.
Czytając zaś Twój tekst rzeczywiście pomyślałem o snobie jednak w odmiennej optyce. Jednak za bardzo uogólniłeś. Gdzie umiejscowiłbyś w tym wszystkim siebie? Pozdrawiam

wpDiscuz