Giełdowe niedźwiedzie w ataku…
Zdaję sobie sprawę, że to co zaraz napiszę może zabrzmieć totalnie absurdalnie, ale od kilku dni można zaobserwować ucieczkę giełdowych byków z amerykańskiego rynku S&P 500.
Bullish Percent Index obecnie znajduje się na poziomie, który tak naprawdę niewiele dzieli „hossę” od „bessy”. Pomimo wzrostu indeksu S&P 500, maleje liczba spółek z sygnałami zakupowymi na wykresach punktowo symbolicznych.
W przypadku kolejnego tąpnięcia na indeksie, liczba tychże spółek może drastycznie spaść. Efektem tego może być „mini panika”.
Z racji, że od 1 marca kolejne wybicia szczytów okazywały się fałszywymi wybiciami, czwartkowe wybicie szczytu zdaje się być również takim samym – co niejako może potwierdzać powyższy wykres.
W kontekście tego wszystkiego dość ciekawie prezentuje się zachowanie VXV:VIX, którego odczyt zawędrował pod graniczny próg sygnału sprzedażowego 1.25
Jeżeli dojdzie jutro do wyciągnięcia indeksu na kolejny szczyt, wskaźnik ten może przekroczyć magiczną barierę 1.25, tym samym wygeneruje sie sygnał sprzedażowy na pierwsze 2 sesje kolejnego tygodnia. Zbyt dynamiczny ruch w dół nie winien znacząco wpłynąć na ten odczyt, podobnie jak utrzymywanie się handlu pomiędzy czwartkowym dołkiem i szczytem.
Pikanterii sygnałom sprzedażowym dodałby wzrost wskaźnika sentymentu rynkowego Rydex Nova/Ursa, który 6 dni temu wygenerował krótkoterminowy sygnał zakupowy.
Patrząc na korelację DAX vs S&P 500, widać gołym okiem zbliżanie się do punktu kulminacyjnego, który w tym przypadku sygnalizuje ostry ruch w dół.
Czy warto teraz handlować na długo ? Jeśli chodzi o poziomy 2400 – 2410++ nie widzę tutaj jakiegokolwiek sensownego R:R przemawiającego za pozycjami długimi. Zejście poniżej poziomu 2400 (ba! nawet i obecne poziomy zdają się być atrakcyjne dla średnioterminowych shortów).
Ktoś może nazwać to próbą łapania szczytów, którą piętnnuję tutaj od wielu lat . Racja ! Jest to swoiste łapanie szczytu, jednak w odróznieniu od innych szczytów nie widać tutaj przegrzanych wskaźników, a wręcz przeciwnie…
No dobrze… tyle analizy a jak to przełożyć na trading ? Generalnie tak jak napisałem przed chwilą, w kontekście R:R poziomy od 2350 do obecnych mają jak najbardziej korzystny stosunek zysku do ryzyka na rzecz średnioterminowych pozycji krótkich. Tym samym, gdybym był pozycji tu i teraz, wchodziłbym w średnioterminową spekulację na krótko z realizacją gdzieś pomiędzy 2250-2280. Zejście poniżej 2389 byłoby dla mnie najbezpieczniejszą opcją zagrania na krótko.
Na jaki wariant zdecuję się ? Niestety ku uciesze niektórych, zarówno na DAX Futures i dwóch amerykańskich indeksach siedzę w pozycjach krótkich. Ktoś może pomyśleć, że bez sensu siedzieć na krótkich gdy rynek rośnie. Owszem bez sensu jest siedzieć na pozycjach krótkich, gdy jest średnioterminowy bias na wzrost. Jednak na tę chwilę rynki w USA, czy Europie nie dają jakichkolwiek sygnałów do tego by średni, czy długi termin był wzrostowy.
Gdyby to ode mnie wszystko zależało, jutro zrzuciłbym DAX Futures poniżej 12 518, a S&P 500 Futures poniżej 2390.












[…] Brak wykorzystania momentum w pojawieniu się trendu, może sugerować to co opisane zostało w ostatniej analizie: Giełdowe niedźwiedzie w ataku […]