Tickmill i depozyt na start, czyli broker chce naszych strat

Tickmill i depozyt na start, czyli broker chce naszych strat

przez -
0 2275
Udostępnij na:

Jakiś czas temu otrzymałem wiadomość z portalu tradingdot.com o dość oryginalnym tytule „How to get profits with no funds?”.

Z racji tego, że Kowalscy w ostatnich latach stracili ponad 2 miliardy złotych na FX/CFD, tytuł jest jak znalazł.
Można przystąpić do uzyskania odpowiedzi jak uzyskać przychody będąc pustym jak bęben.

Dwa kliknięcia i już wiem.

Pomijając już sam fakt, że zwracają się do mnie „Dear trader”, mimo że traderem nie jestem, rzuciły mi się w oczy takie frazesy jak „without any risk” i „the profit earned is yours to keep”. Chwila zadumy… ile tu można z 30 dolców zrobić zysku ? A ciul z tym ile można zarobić, klikam „Get Free $30”. Szybka rejestracja, rach, ciach i w dosłownie 15 sekund mam stworzone konto w „Me too trader” zasilone trzydziestakiem amerykańskiej waluty.

Coś za szybko poszło. Na podstawie wprowadzonych danych przy rejestracji żadna instytucja mi nie wypłaci hajsu. Wchodzę na stronę i szukam „Terms and Conditions” jak wypłacić hajs, bo przecież z $30 przy dobrych wiatrach to i kilka tysięcy da się zrobić.

Znalazłem i czar prysł….

Konto ważne przez 90 dni. Gdy uzyskam zysk muszę otworzyć u nich konto rzeczywiste, wpłacić 100 dolców depozytu, skontaktować się z brokerem by przelali mi ciężko zarobiony hajs na konto rzeczywiste, a następnie zlecić wypłatę na rachunek bankowy.

Mówiąc oględnie to tak naprawdę musze mieć 100 dolców, by wypłacić max 100 dolarów. No ok… rozumiem. Tytuł maila nie do końca pokrywa się z rzeczywistością. Marzenie o wielkim hajsie będąc pustym jak bęben minęło bezpowrotnie, no ale poczytam sobie regulamin do końca. Może jest jeszcze jakiś kruczek, który da mi nadzieję na zarobienie hajsu bez własnego wkładu.

Tak se czytam i czytam i czytam…. i nagle………

WHAT THE FUCK

Takiego strzału na mordę nie dostałem od czasów upadku Bizancjum.

Ktoś miał niezły flow jak tworzył ten regulamin. Jedno wiem na pewno, typowy market maker liczący na straty klientów. Unikać jak ogień wody, czy jakoś tak to leciało.

Boże….. a miało być tak pięknie….

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
Dodaj zdjęcia
 
 
 
 
 
Dodaj video
 
 
 
 
 
Dodaj inne pliki
 
 
 
 
 
wpDiscuz