Budujemy własną zyskowną strategię spekulacyjną – część III

Budujemy własną zyskowną strategię spekulacyjną – część III

przez -
15 4905
Udostępnij na:

Na początku warto wspomnieć o jednej ważnej rzeczy. To, co tutaj przedstawiam jest autorskim podejściem typowego „retail-tradera” z wykorzystaniem kilku przerobionych metod Van Tharpa, Curtisa Faitha oraz Victora Niederhoffera. Retail trader, czyli przeciętny Kowalski z przeciętnym portfelem. Dlaczego o tym wspominam ? Niestety wielu traderów próbuje zaimplementować w swoim handlu podejście typowo instytucjonalne, czy zarządzających przeróżnymi fundami. Niestety implementacja takiego podejścia na poziomie handlu detalicznego jest po prostu niemożliwa. Przyczyna jest prosta – kapitał, czas wykonania zlecenia, czy czas otrzymania informacji rynkowej (cena, dane makro, cokolwiek). Tak, czy inaczej kapitał jest tutaj największą przeszkodą i niestety Kowalski z tysiakiem oszczędności nie jest w stanie tego obejść. W Barclays Capital trader może sobie pozwolić na maksymalną stratę w wysokości 1 mln GBP, czy Kowalski również może pozwolić sobie na stratę 1 mln funtów ? Czy zasady zarządzania kapitałem, ryzykiem, wejściem/wyjściem w Barclays Capital można z sukcesem zaimplementować w indywidualnym tradingu ? Jeśli byłeś pracownikiem Barclays z pewnością będziesz mógł wykorzystać doświadczenie, ale przeciętny Kowalski nigdy w życiu nie będzie w stanie dostosować reguł traderów Barclays w swoich codziennych spekulacjach. Ni hu hu, jest to rzecz niemożliwa.

Kowalski musi mieć też świadomość, iż absolutnie żadna strategia nie daje gwarancji 100% skuteczności, czy sukcesu. Skoro nic nie daje 100% skuteczności, tym samym może się zdawać, iż już tutaj wykluczam takie pojęcie jak Święty Graal. Nic bardziej mylnego. Święty Graal do 100% skuteczności ma się jak Doda do sztuki wysokiej. Według zarządzających na poziomie instytucjonalnym jest on zdefiniowany jako stałe, umiarkowane stopy zwrotu przy jak najmniejszej zmienności. Czyli nie ma częstych skoków na kapitale w górę i dół. Soros, Griffin, Simons, Dalio, czy zarządzający macro hedge fundami rok w rok mają nietrafione spekulacje/inwestycje ze stratami niekiedy przekraczającymi kilkadziesiąt milionów dolców, mimo tego są zyskowni. Skoro oni są zyskowni i tracą, przeciętny Kowalski również może tracić i równocześnie zarabiać. Ważne, aby straty były kontrolowane. Moim Świętym Graalem jest np. handel w oparciu o średnie kroczące oraz wsparcia i opory wyznaczone z Fibonacci pivots. Nie dosyć, że jest to Święty Graal to na dodatek stanowi składową tzw „edge”, 100 % skuteczność nie jest potrzebna do tego, aby osiągać zyski na rynku. Im większa pogoń za jak najwyższą skutecznością, tym większe szanse na porażkę w tradingu. Czy się to komuś podoba, czy nie, musi to zaakceptować.

A teraz do rzeczy…

Pierwsza część teoretyczna, w kolejnym artykule praktyka.

„Znajdź swój system”, „podążaj swoją strategią” to najczęściej spotykane powiedzenia w książkach, publikacjach, blogach, forach, czy używane przez traderów. Problem w tym, że początkujący traderzy nie zawsze wiedzą, czym jest strategia. Często utożsamiana jest z czymś bardzo skomplikowanym. Skomplikowanym do tego stopnia, iż trader uważa się za głupiego, aby znaleźć swój system i podążać za nim. Można również spotkać się z przekonaniem, iż strategia jest ściśle związana z automatyzacją, gdzie komputer od początku do końca jest odpowiedzialny za wejście/wyjście z pozycji. Dodatkowo wiele miejsc w Internecie promuje za darmo, czy za „piniondze” totalne gówno, którym karmiony jest Kowalski.

Czym zatem jest strategia?

Niczym innym jak zbiorem zdefiniowanych reguł potrzebnych do osiągnięcia danego celu, którym w przypadku tradingu jest pozytywna, oczekiwana stopa zwrotu.

Strategie dzielę na cztery typy:

– Intuicyjna I stopnia
– Pół-intuicyjna
– Intuicyjna II stopnia
– Systemowa

Strategia intuicyjna I stopnia

Jest to zdecydowanie najgorsza strategia. Właściwie ciężko to nazwać strategią. Cechuje się chaosem, skakaniem po procesach decyzyjnych, poleganiem na opiniach zasłyszanych, czy zaczytanych w Internecie. Jest to czysto subiektywne podejście do handlu.

Przykłady strategii intuicyjnych:

  1. Euwax +60 – wchodzę w szorta na DAX Futures.
  2. KGHM spadł o 20 zł to już jest tak tanie, że taniej być nie może. Kupuję KGHM.
  3. DAX stoi w miejscu, a S&P 500 spada – to musi skończyć się spadkiem na DAX.
  4. Wydaje mi się, że wzrośnie, bo wykres doszedł do dolnego ograniczenia mojego ekranu. Daję longa.
  5. „Taaaki wzrost bez korekty, to musi spaść”.

Strategie intuicyjne są często utylizowane przez traderów handlujących na dane makro. Własne interpretacje danego odczytu bardzo często prowadzą do strat. Oczywiście pojedyncze sesje mogą ozłocić w złotówki przeciętnego Kowalskiego jednak w dłuższym terminie nie sprawdzą się w ogóle na poziomie handlu detalicznego. Z resztą nie tylko na tym poziomie. Od 2009 roku przeciętny fundusz hedge operujący tylko na danych makro uzyskiwał negatywne stopy zwrotu, wyjątkiem był rok 2014 – dokładne dane można znaleźć na Hedge Fund Research, Inc. Celem zyskownej strategii inwestycyjnej jest całkowite wyeliminowanie danych makro, jako jedynego czynnika decydującego o wejściu/wyjściu ze spekulacji.

Wiele przykładów strategii intuicyjnych znajdziemy na największych społecznościach traderskich w Polsce – bankier.pl oraz parkiet.com. Interpretacje traderów, czy też decyzje o wejściu/wyjściu w spekulacje są czasem wręcz komiczne, czy podchodzące pod skrajny absurd.

Strategia pół-intuicyjna

Jest to strategia bardzo zbliżona do omówionej wyżej z tą różnicą, iż trader ma zdefiniowane reguły wejścia/wyjścia + zarządzanie kapitałem. Reguły wejścia/wyjścia bazowane są często na subiektywnych ocenach/intuicji.

Przykłady strategii:

  1. Wejście w pozycję długą, gdy wyniki spółki będą wyższe od oczekiwań. Wyjście z pozycji, gdy kurs neguje wzrost po 2 sesjach.
  2. Wejście w pozycję po 30 minutach od publikacji danych, gdy zniknie szum na rynku.
  3. Wejście w pozycję, gdy wolumen przekroczy 100k, a wartość obrotu w poprzednich 2 sesjach przekraczała 1,5 mln zł.
  4. Wejście w pozycję na EUR/USD, jeśli PMI dla usług w EU będzie większy od prognoz o 0.3 pkt.

Strategie pół-intuicyjne są bardzo często stosowane przez traderów opierających się głownie na analizie fundamentalnej połączonej z odczytem makro. Z uwagi, iż dane makro, czy inne informacje fundamentalne nie spływają na rynek co chwilę, strategie te cechują się mniejszą ilością trejdów. Nadają się dla osób pracujących, czy posiadających średni/duży kapitał inwestycyjny. Szczególnym przykładem strategii pół-intuicyjnej jest handel w oparciu o formacje price action, czy klasyczną analizę techniczną. W zasadzie strategie pół-intuicyjne nie są złe, jednak tutaj głównym problemem są emocje. W strategii pół-intuicyjnej główny nacisk winno położyć się na zbudowaniu porządnego planu zarządzania ryzykiem/kapitałem. Aczkolwiek najlepszym byłoby wyeliminowanie intuicji wśród początkujących.

Strategia intuicyjna II stopnia

Strategie tego typu zostaną całkowicie pominięte z uwagi, iż tylko nieliczne osoby mogą sobie pozwolić na uskutecznianie handlu w taki sposób. Co więcej, aby być traderem intuicyjnym II stopnia należy z sukcesem utrzymywać się na rynku przez wiele lat. Zainteresowanych odsyłam do Curtisa Faitha i jego „Spekulacji intuicyjnej”.

Strategia systemowa

Jest to strategia, którą bez problemu można nazwać „Świętym Graalem”. Zasady wejścia/wyjścia są jasne, klarowne, obiektywne i logiczne. Różnica pomiędzy strategiami intuicyjnymi polega na tym, iż każda decyzja może być przedstawiona w sposób matematyczny i bezpośrednio odnosi się do ceny. Z uwagi na matematyczny zapis, strategia może być wykonywana manualnie lub automatycznie przez komputer. W przypadku handlu automatycznego może zostać całkowicie wyeliminowany czynnik emocjonalny. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy strategia zaczyna generować kilka stratnych transakcji pod rząd i w obawie przed dalszymi stratami, traderem zaczynają targać przeróżne emocje. Jest to do obejścia, jeżeli wykonany został proces przedstawiony w poprzednich wpisach.

Przykłady strategii systemowych:

  1. Podążanie za trendem
  2. Powrót do cen uśrednionych
  3. Wybicia dołków / szczytów
  4. Momentum

Jak łatwo się domyślić, strategie systemowe uważane są przeze mnie za jedyne zyskowne strategie spekulacyjne odpowiednie dla przeciętnego Kowalskiego.

Często można spotkać się z opinią, iż wejście w spekulację nie jest ważne. Nieważne w jaki sposób otworzymy pozycję, najważniejsze jest wyjście, psychika i zarządzanie kapitałem. Czy tak jest naprawdę ? Niestety mało „nauczających”, czy rekinów forexów potrafi wyjaśnić te pojęcia. Dla większości wejście będzie zbiorem reguł np. przecięcie ceny przez SMA, wybicie Bollingera, RSI powyżej 80, Euwax +60, PMI usług 51.00 itd.

Wejście określa ryzyko. Mamy strategie wejść o niskim ryzyku, ale wysokich profitach, czy wysokim ryzyku i niskich profitach. Zawierając pozycje na rynku od razu wiemy ile jesteśmy w stanie stracić i jest to tak naprawdę jedyna pewna informacja. Poprzez odpowiednie wejście nie tracimy, a konsekwencją nietracenia jest zarabianie.

Wyjście odpowiedzialne jest tylko i wyłącznie za zyskowne lub stratne wyjście ze spekulacji – nic więcej.
Wielkość pozycji wpływa na wielkość straty bądź zysku oraz całkowitą stopę zwrotu. Określa maksymalne osunięcie na kapitale.

Te trzy elementy razem tworzą tzw. edge, czyli pozytywną oczekiwaną stopę zwrotu. Niestety w necie jak to w necie jest pełno bullshitu i wielu „nauczających” oczekiwaną stopę błędnie definiuje jako:

(średni zysk * liczba zyskownych transakcji) – (średnia strata * liczba stratnych transakcji)

Jest to bezmyślne kopiowanie tzw. „expectancy” Van Tharpa, który popełnił błąd w swoich wyliczeniach i do którego przyznał się dopiero parę lat temu.

Poprawny wzór dla kont w PLN winien wyglądać następująco:

[ (zysk w PLN – strata w PLN) / średnia strata lub średnie podjęte ryzyko ] / liczba transakcji

lub

(średni zysk w PLN * liczba zyskownych transakcji) – (średnia strata w PLN * liczba stratnych transakcji) / średnie podjęte ryzyko w PLN

Jak można się domyślić, im większy wynik, tym lepiej dla nas.

Aczkolwiek można to dość łatwo oszukać, dlatego też Van Tharp wymyślił R-Multiples oraz SQN (system quality number ). Co prawda te techniki oceny wydajności swojego systemu mają pewne wady, jednak na poziomie przeciętnego retaila i budowania zyskownej strategii są tak naprawdę bez większego znaczenia. Na ten temat zostanie poświęcony osobny artykuł.

Dlaczego oszukać? Ponieważ wiele osób na rynku to admiralicja masturbacji do statementów, za wszelką cenę są w stanie przetrzymać pozycję na stracie, byle tylko wyszła kiedyś na plus. Jeżeli więc mamy 100% skuteczność, ale pozycję trzymamy na stracie, która prawie co odpaliła margin call, należy być ze sobą szczerym i umieścić prawdziwe informacje, aby uniknąć linczu na swoim portfelu. Jeśli nie daj Boże, pozycja taka wyszłaby na mega plus, od razu włączy się syndrom „wszystko-najlepiej-wiedzenia” + dowalenie wszystkim, którzy mówią o zleceniach SL, bo o to ja „pan foreksów” zarobiłem 500k zł. Stracisz to szybciej niż myślisz, jeśli uskuteczniasz tego typu handel i nie masz hamulców, żeby sobie odpuścić po takim strzale. Co do tego tak naprawdę nie ma dyskusji.

Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że poniższy statement jest super extra. Tego typu wykresów w necie jest od groma. Admiralicja nie śpi. Problem w tym, że większość z pozycji była na potężnych stratach, niekiedy ocierających się o margin call. Tego już niestety nie widać, ale Kowalski widzi coś innego „Mam zysk. Pomnożyłem konto o 100 %. Jestem Bogiem”. Daję sobie rękę uciąć, że 90% osób tracących na rynku ma tego typu jazdy. W tym momencie dochodzi złudne wyobrażenie, iż o to mamy strategię generującą zyski.

statement

Generalnie na potrzeby tego poradnik zaimplementowane zostały dwie strategie – jedna typowa „granie na pałę”, druga ze zdefiniowanymi regułami. Te jak i inne strategie zostaną szczegółowo omówione w kolejnych częściach. Na ten czas jeśli jest ktoś zainteresowany wynikami tych dwóch strategii, może je śledzić tutaj: Strategie spekulacyjne – zysk/strate brutto. Arkusz jest aktualizowany codziennie na koniec dnia, nie zawiera danych z sierpnia. Wyniki są skonsolidowane celowo, aby na koniec uzmysłowić każdemu Kowalskiemu coś niezwykle ciekawego i przydatnego.

Dlaczego poprzez odpowiednie wejście nie tracimy ?

Odpowiedź na to pytanie jest stosunkowo prosta. Rynki znajdują się w trendach, wracają do cen uśrednionych – moje określenie na mean reversion, lub znajdują się w konsolidacji. Zupełnie inne metody wejścia należy stosować do rynków w trendach, a zupełnie inne dla powrotu do ceny uśrednionej, czy rynków w konsolidacji. Z konsolidacjami również jest nie do końca tak jakby się mogło wydawać. To co czasem nazywane jest konsolidacją, niekoniecznie nią jest, ale o tym później. Oczywiście można stworzyć system działający w każdej kondycji rynkowej, jednak wymaga to wiele czasu i ciężkiej pracy.

Często można spotkać opinie, iż „nie zarabiam w trendach, najlepiej gra mi się w konsolidacji”. Dlaczego tak się dzieje ? Po prostu trader ma tak dobrane zasady wejścia, iż sprawdzają się tylko i wyłącznie w konsolidacjach, albo tych zasad w ogóle nie ma i wydaje mu się, że zarabia. Handlujący głównie na podstawie takich wskaźników jak SMA, RSI, Stochastic, czy Bollinger mogą dość często dochodzić do takich wniosków, że tylko zarabiamy w określonej kondycji rynkowej. Wejścia w silnych trendach o dużej zmienności oparte o RSI, czy Stoch są strategiami wejścia o wysokim ryzyku i niskich profitach. Właściwie handel na RSI, Stoch, ba nawet MACD w rynkach silnie trendujących jest pomysłem lekko chybionym. Temat zostanie później rozwinięty. Oczywiście ktoś powie, że poprzez dobór odpowiednich parametrów możemy handlować na tych wskaźnikach przy każdej kondycji rynkowej. Niestety proces doboru parametrów, czyli tzw. optymalizacji, często powoduje, iż idziemy w „curve fitting”. Curve fitting, czyli reakcja naszego organizmu na kortyzol. Po prostu boimy się strat lub zastoju i zaczynamy kombinować – dobór odpowiednich parametrów prowadzący do zbyt wysokiej optymalizacji. Wynik tego zabiegu jest bardzo prosty – margin call. W zyskownej strategii nie ma, nie było i nigdy nie będzie miejsca na curve fitting.

Biorąc powyższe pod uwagę, Kowalskiemu o wiele łatwiej będzie zbudować reguły wejścia/wyjścia w oparciu o konkretną kondycję rynkową, aniżeli zbudowanie reguł, które mają pasować non-stop bez względu na kondycje rynkowe. Dodatkowo do tego wszystkiego dochodzi zmienność, o której – czytając chociażby niektóre komentarza na tej stronie – wiele osób zapomina.

Jak zatem zbudować reguły wejścia w spekulacje ?

Generalnie wejście ma być proste i logiczne, do tego celu można wykorzystać już gotowce dostępne w Internecie.

Trading Strategies and Models
Forex Strategies Resources

Społeczności traderów i inwestorów:

Forum parkiet.com
Forum bankier.pl
Forum Elite Trader

Z gotowcami problem jest jednak taki, że należy wykonać odpowiedni backtest i analiza pod kątem co zostało omówione w części I i II budowania zyskownej strategii spekulacyjnej. Z resztą w przypadku stworzenia własnej strategii odpowiedni backtest jest niezbędny. Spokojnie, do tego nie trzeba żadnego wymyślnego softu za tysiąc jurków netto. Zwykła kartka i długopis, czy nawet zwykły arkusz kalkulacyjny wystarczą w zupełności. Na zrobienie poprawnego backtestu przeznaczona jest osobna część cyklu tych artykułów.

Z gotowcami problem jest taki jak napisałem wcześniej. Często dołączone są do nich nieautoryzowane statementy, które po prostu wprowadzają w błąd potencjalnych nabywców. Zasada prosta, jeżeli sam nie zrobiłeś porządnego backtestu danej strategii, każdy załączony statement należy traktować jak bullshit, ściemę itd. Gotowców nie należy bezmyślnie implementować.

Znalezienie tzw. edge zależne jest od zrozumienia całego procesu, dlatego też najlepiej jest samemu szukać takich wejść, które w pełni rozumiemy i które nadają się do panującej w danej chwili kondycji rynkowej. Jak samemu znaleźć proste i logiczne wejście pasujące do panującej kondycji rynkowej i dopasowujące się do własnego trading planu, zostanie przedstawione w części IV.

Dodaj komentarz

15 komentarzy do "Budujemy własną zyskowną strategię spekulacyjną – część III"

Powiadom o
Dodaj zdjęcia
 
 
 
 
 
Dodaj video
 
 
 
 
 
Dodaj inne pliki
 
 
 
 
 

[…] strategii spekulacyjnej. Poprzednie części można znaleźć tutaj: Część I, Część II, Część III. Celowo tutaj używam słowa „zyskowna” z uwagi na to, iż w Internecie czy też na różnych […]

te codzienne wyniki w arkuszu który udostepniles zawierają łaczne saldo z dwóch zaimplementowanych tak? Kiedy odkryjesz karty tych strategii?

Odpowiem za Spekulanta, bo sam o to już pytałem :).Tak, wynik jest sumą wyników tych dwóch strategii. Spek obiecał, że w je opisze w kolejnych odsłonach. Kiedy? tego nie wie nikt. Pozostaje trzymać kciuki, że gospodarz znajdzie chwile :).

Super spostrzezenia. Dziekuje!

Spek, czy opisałeś gdzieś swoją strategię? czy może zrobisz to w kolejne części?

Dziękuję za artykuł, bardzo pouczający….no cóż jakie szanse ma Kowalski???
w arkuszu strategii jest chyba tylko jedna? Jest 1 arkusz.

Ja rowniez dziekuje za pouczajacy artykul , niedawno zaczalem przygode z forex i odkad znalazlem Twojego bloga jestem tu codziennie.Przeczytalem sporo ksiazek o spekulacji , ale twoje rady i wskazowki sa dla mnie mozna powiedziec bezcenne bo przekazuja wiedze praktyka, odkad czytam Twoje analizy – jak mowi Marzena ze zrozumieniem, cokolwiek zaczelo mi sie udawac, wczesniej mialem tylko straty.Jestem w trakcie budowania swojej strategi spekulacyjnej z wykorzystaniem Twoich wskazowek , za co jeszcze raz dziekuje.
pozdrawiam i zycze sukcesow Tobie i wszystkim odwiedzajacym bloga

Dziękuję za wpis i czekam na kolejny w oby niedalekiej przyszłości :) Według mnie problemem strategii systemowych jest na początku brak „punktów zaczepienia”. Tzn. jak ktoś zaczyna przygodę z rynkami, nie zna SMA, pivoltów, osma, rsi, nieakademickiego mean reversion, największej bzdurnej teorii ostatniego wieku itp, nie wie co lepiej działa w trendach i konsolach. do pewnych wniosków tak i tak trzeba dojść najpierw samemu, sprawdzić co się da, by dojść do wniosków, że wszystko czasami działa i czasami nie, pewne rzeczy zrozumieć i wtedy skonstruować strategię systemową wg wpisów, tudzież polecanych książek. Nie mając punktów zaczepienia próbujemy grzebać w internetach… Czytaj więcej »
Jestem twitterowcem. (ogladam ,oceniam, sama sie wypowiadam). Taki przyklad…znajduje jakieos anglosasa… dobry trader widze i wrzuki dobre robi, o domu pokazuje gdzie mieszka i nagle nawijka o szkoleniach ze robi w Polsce :D Wniosek- Gosciu gra? czy gra na sucho? a nagania bo zarabia na szkoleniach? Naszego zaś Dawida na szkolenia namowic nie mozna, nawet na te odpłatne od 4 lat. A nie oszukujmy się „strategia systemowa „wymaga wiedzy i techniki. No ale pal licho namawiac do szkoleń nie będę ( skad ponizej napisalam,ze zadnych ksiazek ,bo Spek oleje akcje hehhe) ja zaś w innej kategorii tu wyzej wymienionej chodzę… Czytaj więcej »

Dzemik bez ksiazek plisss

super TKS
ile planujesz części ?
jak się zdecydujesz na książkę to daj znać :-)

Matkooo sam to napisałeś? jakie długieee jej. Idę czytać,ale „najszła „mnie taka myśl z rana po porannej przebieżce ,że stopy procentowe podniosłabym po wyborach prezydenckich.. w myśl zasady..przychodzi nowy , nastają rewolucje. ( zasada kotła z ziołami).

Oki kawa i czytam.. cii

Dziękuję.

Dzięki. Pozdrawiam

wpDiscuz